Podsumowanie 2019 roku w e-commerce

Podsumowanie 2019 roku w e-commerce

2019/12/31
Koniec roku to czas podsumowań i analizy dotychczasowych działań. W każdym biznesie, również w e-commerce, warto przyjrzeć się tendencjom, wydarzeniom i sukcesom, które miały miejsce w mijającym roku, aby lepiej zaplanować działania na kolejny rok. Aby ułatwić zadanie wszystkim właścicielom sklepów internetowych, przygotowaliśmy podsumowanie roku 2019 w branży e-commerce.

 

Mniejsze znaczenie strony głównej sklepu i skupienie się na kartach produktów

 

Prawdą jest, że strona główna każdego serwisu, także sklepu internetowego, stanowi wizytówkę biznesu, ale czy na pewno strona główna generuje najwięcej ruchu i sprzedaży w e-sklepie? Wystarczy zastanowić się w jaki sposób klienci wyszukują produkty w Internecie, by zrozumieć, że to strony produktów, kategorii i te zawierające przydatne artykuły, mają największe znaczenie, zarówno dla użytkowników, jak i sprzedawców.

 

Zauważyli to nie tylko analitycy, ale także specjaliści SEO/ SEM, którzy z większą uwagą zaczęli optymalizować strony produktowe i strony kategorii. Swoje działania skupili na tzw. frazach “długiego ogona” (frazy, które składają się z kilku słów). Z kolei właściciele e-sklepów zaczęli poświęcać więcej czasu na dopracowaniu stron produktowych, a część swoich budżetów przeznaczać np. na audyty UX czy SEO.

 

Do zmiany podejścia przyczyniło się w dużej mierze Google Shopping, który uzmysłowił analitykom, że klienci chcą dostać od razu to, czego szukają, stąd chętnie klikają w reklamy wyświetlane w postaci kafelków ze zdjęciami na stronie wyszukiwarki Google.

 

Zastanawiasz się czy tak jest i w Twoim sklepie? Jeśli do tej pory swoje działania optymalizacyjne kierowałeś przede wszystkim na stronę główną, to najwyższy czas sprawdzić, czy rzeczywiście to ona generuje ruch i sprzedaż. Jeśli nie, to uwagę zwróć ku tym stronom, które przynoszą większą liczbę transakcji oraz potencjalnych klientów. Jak to zrobić? Zajrzyj do Google Analytics, do zakładki “Strony docelowe” i zobacz, które ze stron są odwiedzane przez kupujących jako pierwsze.

 

Rozwój omnichannel

 

O strategii omnichannel mówi się od dawna, jednak przez wiele lat więcej się o niej mówiło niż rzeczywiście wdrażało. Powodem są wysokie koszty, jakie trzeba ponieść, konieczność reorganizacji poszczególnych działów w firmie, przeanalizowania procedur i procesów oraz ich modyfikacja. Wdrożenia omnichannelu nie ułatwiają również strach przed zmianą i za mała ilość danych. Jednakże rok 2019 pokazał, że małymi kroczkami i przemyślaną strategią, zintegrowanie różnych kanałów komunikacji i punktów styku z klientem jest możliwe.

 

Jest to szczególnie ważne z uwagi na fakt, że aż 73% klientów korzysta z wielu kanałów komunikacji podczas zakupów. Dotyczy to nie tylko kanałów on-line, ale także np. sklepów stacjonarnych, gdzie 82% klientów korzysta ze swoich smartfonów jako asystentów zakupowych. Dlatego coraz więcej sklepów ułatwia im tę ścieżkę zakupową, umożliwiając i zapewniając spójne doświadczenia zakupowe w świecie on-line i offline.

 

Marki prowadzące do tej pory sprzedaż jedynie stacjonarną, obecnie wchodzą ze sprzedażą do Internetu, otwierając swoje sklepy internetowe lub pojawiając się na różnych platformach typu marketplace. Proces ten zachodzi również w drugą stronę – sklepy internetowe otwierają swoje showroomy i punkty stacjonarne. Przykładem globalnym jest Amazon, który zaczął otwierać sklepy stacjonarne, a na rynku lokalnym jako przykład możemy przytoczyć eobuwie.pl, lider w swojej branży, obecny dotychczas jedynie w kanale internetowym.

 

Trend omnichannel był bardzo silny w roku 2019 i tendencja ta będzie się utrzymywała. Szczególnie ważne jest uwzględnienie w swoich działaniach m.in. click&collect (czyli zakupy w Internecie, a odbiór zamówienia w placówce stacjonarnej), synchronizacja danych pomiędzy różnymi punktami sprzedaży i udostępnienie wielu kanałów komunikacji z Twoją marką.

 

Uwzględnij także popularne w Twojej grupie docelowej komunikatory i platformy społecznościowe, biorąc pod uwagę specyfikę tych miejsc i sposobu komunikacji w nich panujących.

 

Dalsza optymalizacja sklepów pod mobile – rozpowszechnienie PWA

 

Zmiany dotyczące m-commerce zachodzą od dawna, a z każdym rokiem wymagania użytkowników mobilnych są coraz większe. Dotyczy to nie tylko łatwości poruszania się po sklepie, wyszukiwania produktów czy szybkości witryny, ale także możliwości dokonania zakupu w każdym czasie i miejscu.

 

Dobrą odpowiedzią na te potrzeby okazało się PWA, czyli Progressive Web App, będące mobilną wersją strony internetowej, przypominającą aplikację, której nie trzeba jednak pobierać z Google Play czy App Store. Duże platformy e-commerce, takie jak Magento czy Shopware, chcąc ułatwić sklepom internetowym wdrożenie PWA, zaczęły pracować nad własnymi rozwiązaniami. W Magento będzie to cały czas rozwijane PWA Studio, natomiast PWA dla platformy Shopware 6 powstanie w oparciu o Vue Storefront.

 

Sklepy, które wdrożyły PWA obserwują wzrost współczynnika konwersji, zwiększenie ruchu na stronie i większy odsetek transakcji na urządzeniach mobilnych. Niezaprzeczalną zaletą PWA jest ich szybkość. Ładują się one niemal natychmiast i, co ważne, nawet bez dostępu do Internetu. Niweluje to problem ze zrywaniem połączenia przy mniej stabilnych łączach internetowych. Dają też możliwość interakcji z użytkownikami, gdyż podobnie jak aplikacje mobilne, pozwalają e-sprzedawcom na wysyłanie powiadomień o ciekawych ofertach i promocjach.

 

Przykładem sklepu, który odnotował znaczny wzrost konwersji (17%) i ruchu mobilnego (53%), po wdrożeniu PWA, jest Lancome. Z kolei w Aliexpress nastąpił 82% wzrost konwersji na urządzeniach od Apple, podwojenie ilości odsłon na 1 wizytę oraz wzrost o 74% czasu spędzonego na stronie podczas jednej sesji.

 

Jeśli jeszcze nie wykorzystujesz technologii PWA, rozważ jej wdrożenie, ponieważ zwrot z inwestycji może być bardzo szybki. Zwiększysz swoją przewagę konkurencyjną, dostarczając klientom to, czego oczekują: szybkość, mobilność i doskonałe doświadczenia zakupowe.

 

Social commerce

 

Popularność zakupów w mediach społecznościowych wciąż rośnie. Jest to efekt kilku czynników, z których do najważniejszych możemy zaliczyć uproszczenie płatności mobilnych, zwiększenie wydatków na reklamy w tym kanale, ciągłe wdrażanie nowych rozwiązań e-commerce’owych na platformach społecznościowych oraz rosnąca siła nabywcza najmłodszych pokoleń.

 

Na polskim rynku długo prym w social commerce wiódł Facebook i Instagram, nie tylko za pośrednictwem rozbudowanej sieci reklam, ale także możliwości tagowania produktów, zakupów w ramach aplikacji, a także tworzenia katalogów produktowych w obrębie własnego profilu. Tzw. “buyable pins” wdrożył także Pinterest, ale przez długi czas były one dostępne tylko na niektórych rynkach. Podobnie było z promocją pinów, czyli zdjęć publikowanych w ramach platformy.

 

Podsumowanie 2019 roku w e-commerce

 

Podsumowanie 2019 roku w e-commerce

 

Podsumowanie 2019 roku w e-commerce

 

Zdj. Tagowanie produktów i zakupy na Instagramie

 

Podsumowanie 2019 roku w e-commerce

 

Podsumowanie 2019 roku w e-commerce

 

Zdj. Promowanie pinów na Pinterest

 

W USA, mimo że to Facebook generuje największy ruch z mediów społecznościowych na stronach sklepów, to jednak badania przeprowadzone przez Adobe wskazują, że większą konwersją cieszy się ruch wygenerowany przez Pinterest – 47% użytkowników robi zakupy w ramach tej platformy, w porównaniu do 15% użytkowników w ramach Facebooka.

 

Podsumowanie 2019 roku w e-commerce

 

Ludzie coraz częściej korzystają też z platform społecznościowych w celu wyszukiwania produktów i usług, pytania o opinie znajomych czy też dzielenie się swoimi doświadczeniami zakupowymi. Pozwala to sklepom gromadzić więcej cennych danych dotyczących preferencji klientów, a także bardziej dokładniej targetować reklamy i wyświetlać te produkty, które są dopasowane do danego klienta.

 

Problemem wciąż jest obawa o bezpieczeństwo transakcji i o prywatność, dlatego potencjał social commerce jeszcze nie został w pełni wykorzystany. Zapewne w kolejnych latach będziemy obserwować dalsze wzrosty w tym obszarze.

 

Podsumowanie 2019 roku w e-commerce

 

Wzrost siły marketplaces

 

Popularność Amazona na świecie oraz lokalnych marketplace’s w poszczególnych krajach (w Polsce np. Allegro) sprawiło, że detaliści zauważyli potencjał zarówno w sprzedaży na tych platformach, jak i konsolidacji sił z innymi sklepami internetowymi.

 

Przewiduje się, że globalnie przychody ze sprzedaży w marketplace’s wzrosną o ponad 100% w latach 2017-2022. Nic w tym dziwnego, z uwagi na fakt, że klienci preferują zakupy na tych platformach, ponieważ je znają, łatwo mogą porównywać ceny u różnych dostawców, a recenzje innych klientów zwiększają zaufanie do danego sprzedawcy.

 

Zgodnie z “The Future of Retail Report 2019” ok. 32% amerykańskich konsumentów kupowało w 2019 r. przynajmniej 1 raz w tygodniu na Amazon. Ponadto, aż 66% Amerykanów rozpoczyna ścieżkę zakupową na Amazon, wyszukując tam produkty i zapoznając się z ich specyfikacją.

 

Z kolei polskim, najbardziej popularnym marketplace jest Allegro. Wprowadzenie Allegro Smart, silna współpraca z paczkomatami i dbanie o bezpieczeństwo transakcji, to mocne strony tej platformy. Jednakże, o uwagę polskich klientów zabiega również Aliexpress, który po rozpoczęciu współpracy z paczkomatami Inpost w końcówce 2019 r. stanowi duże zagrożenie dla rodzimego marketplace.

 

Na Allegro sprzedają nie tylko mali przedsiębiorcy. Swoje produkty oferują także duże brandy e-commerce’owe, mające własne sklepy internetowe i silną pozycję na rynku. Przykładowo w grudniu tego roku swoje produkty zaczęła sprzedawać na Allegro sieć handlowa Carrefour, która ma nie tylko placówki stacjonarne, ale co ciekawe, także własny marketplace.

 

Również Empik poszedł w kierunku zmiany strategii biznesowej i ze zwykłego sklepu internetowego zmienił się w platformę marketplace. Ma to swoje uzasadnienie z dwóch powodów: z jednej strony marka zapewnia sobie szeroki asortyment produktów bez konieczności zatowarowywania się, z drugiej strony zarabia na prowizjach od sprzedających u niej podmiotów.

 

Konsolidacja sił w e-commerce nabiera rozpędu, a dalszy kierunek tych zmian będziemy obserwować także w 2020 r.

 

Wzmożony rozwój handlu międzynarodowego

 

Istotną przewagą sprzedaży on-line nad sprzedażą stacjonarną jest brak granic i możliwość dotarcia z ofertą do konsumentów na całym świecie. Oczywiście część sklepów internetowych może działać tylko lokalnie, jednak dla większości wyjście ze sprzedażą na rynki zagraniczne to ogromna szansa na rozwój biznesu i dotarcie do nowych klientów.

 

Handel transgraniczny dynamicznie się rozwija, a odsetek klientów kupujących w sklepach zagranicznych wciąż się powiększa. Jak szacuje Accenture, już w 2020 r. sprzedaż międzynarodowa będzie stanowiła aż ⅓ całego handlu. W mijającym roku mogliśmy zaobserwować zwiększone zainteresowanie polskich e-sprzedawców możliwościami sprzedaży na Amazonie, zwłaszcza, że konsumenci coraz chętniej robią zakupy w zagranicznych e-sklepach.

 

Podsumowanie 2019 roku w e-commerce

 

To właśnie Amazon, eBay czy inne platformy typu marketplace ułatwiają docieranie z ofertą do innych krajów. Zatem, wcześniej wspomniany, rozwój rynku marketplace pociąga za sobą rozwój cross border e-commerce i odwrotnie. Także polscy przewoźnicy zaczynają podejmować współpracę z zagranicznymi ecommerce’ami, a najlepszym przykładem jest współpraca Inpost z Aliexpess.

 

Z uwagi na wzrost zainteresowania handlem transgranicznym mamy duże pole do rozwoju, a trend ten będziemy obserwować także w kolejnych latach. Z jednej strony jest to duża szansa na skalowanie biznesu dla e-sprzedawców, z drugiej – zwiększenie liczby konkurentów.

 

Zjawiska, które przedstawiliśmy w tym artykule, to, naszym zdaniem, najbardziej kluczowe trendy, których wzrost dało się zaobserwować w 2019 roku. Oczywiście można ich wymienić więcej, ale te cechują się największym potencjałem do dalszego rozwoju rynku sprzedaży internetowej. Warto przemyśleć swoją strategię pod kątem dopasowania do obecnych trendów i zastanowić się nad wdrożeniem przynajmniej niektórych z nich, aby zagwarantować sobie nie tylko wzrost sprzedaży, ale także, a może przede wszystkim, przewagę konkurencyjną.

Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookie.